Długo się zastanawiałam, czy w ogóle to pisać. Facebook, Instagram, Tik-Tok… to miejsca, w których regularnie pokazywane są działania wszelkich organizacji, fundacji, stowarzyszeń i ludzi prywatnych. Więc po co kolejny blog?

***

Niebo nad Kołobrzegiem i niebo nad Afryką są inne. U nas często szare, u nich rozgrzane do czerwoności o zachodzie. A jednak, kiedy stałam pierwszy raz pod afrykańskim niebem, pomyślałam o czymś bardzo prostym: to wciąż to samo niebo. Pod tym samym niebem żyją dzieci w Polsce, jak i te w Ugandzie. Od tej pory zdanie „pod tym samym niebem” towarzyszy mi właściwie codziennie. Kiedy martwię się o swoje dzieci, jak i te z drugiego końca świata. Niezależnie od tego, czy budzimy się nad Bałtykiem, czy pod afrykańskim słońcem, każdego ranka patrzymy w to samo niebo. To ono nam przypomina, że więcej nas łączy niż dzieli. Że dobro nie zna granic, języka ani koloru skóry. A każda podróż ma sens, gdy wracamy z niej bogatsi o drugiego człowieka.

***

Dużo rozmyślałam o czym chcę tu pisać, ale szczerze mówiąc jeszcze do końca nie wiem. I to mi się podoba 🙂 Nie muszę wszystkiego od razu wiedzieć. Na pewno nie będzie to blog wyłącznie o Afryce. Będzie o ludziach. O nadziei. O wierze. O pomaganiu. O podróżach, które zaczynają się od przekroczenia granicy, ale kończą głęboko w sercu. Będą tu wspomnienia, refleksje, kulisy działań misyjnych i fundacyjnych, fotografie, które zatrzymały ważne chwile, oraz historie osób, których bym najprawdopodobniej nigdy nie poznała, gdybym nie odważyła się wyruszyć w drogę. Będzie to też miejsce na zwykłe przemyślenia. Bo czasem najważniejsze odkrycia nie rodzą się tysiące kilometrów od domu. Czasem przychodzą w ciszy, w spojrzeniu drugiego człowieka albo w drodze powrotnej. Będzie też pewnie o tematach z pozoru zupełnie niezwiązanymi z Afryką i fundacją, ale życie nie dzieli się na schludne „fundacja” i „reszta”. Wszystko się przenika. No i na pewno NIE będzie to miejsce, gdzie znajdziecie oficjalne komunikaty, sprawozdania finansowe czy relacje z wydarzeń pod tytułem: „Co, gdzie, kiedy”. Od tego są social media. Tu będę pisać wolniej i bardziej osobiście, nawet jeśli oznacza to rzadziej.

***

Jeśli te historie sprawią, że choć na chwilę zatrzymasz się w codziennym biegu, spojrzysz na świat z większą uważnością, wdzięcznością i refleksją, ten blog spełni swoje zadanie.

Zapraszam Cię do wspólnej drogi. Bo wszyscy żyjemy… pod tym samym niebem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *